Otwierając kurek (o kurkach jeszcze napiszę) nie zauważycie żadnej różnicy. Woda jak każda inna. Jednak kiedy nie wytrzecie przez dłuższy czas wanny lub umywalki po jakimś czasie zobaczycie rude, brzydkie smugi.
Na puszce Guinnessa jest napisane, że jego składnikiem jest woda prosto z Liffey - rzeki przepływającej przez Dublin. Być może to właśnie dlatego kolor tego pysznego piwka jest zbliżony do koloru tutejszych zbiorników wodnych. Zastanawiam się, czy kąpiąc się tutaj przez dłuższy czas moja skóra nabierze ładnej, ciemno - opalonej barwy. Patrząc na Irlandczyków - raczej nie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz